Jeżeli miałabym wybrać jedno słowo, jakim opisać „Złodziejkę książek” pierwsze byłoby niecenzuralne. Drugie zaś po chwili refleksji, to „straszna”. W potocznej mowie przyjęło się, bowiem połączenie tego słowa z innym nadającym mu pozytywnego zabarwienia. A ta powieść jest straszna pod wieloma wymiarami. Zarówno poprzez zgrozę opisanych wydarzeń jak i poprzez swoją wybitność. Okładka jest cudowna... [...]