Nie powinno oceniać się książki po okładce, wiem. Wiem również, że najpaskudniejsze okładki potrafią skrywać najprzedniejszą literaturę, a te z pięknymi złoceniami zawartość tak szkaradną, że oczy i umysł bolą. Jednak ci czytelnicy zaniepokojeni urodą okładki „Bezgwiezdnego Morza” mogą odetchnąć z ulgą. Szkaradności tu nie znajdziecie. Zamiast niej przygodę. Przygody. Przygodę w przygodach... "Bezgwiezdne Morze" [...]