Chyba już wiecie, że ten rok upływa mi przy ekscytującym towarzystwie książek autorstwa Maxa Czornyja. Do tej pory bardzo je chwaliłam i byłam urzeczona, że na własnym podwórku znalazłam odpowiednik Kavy czy Spindler. Niewiele brakowało, abym i tym razem miała okazję do rozpływania się w pochwałach. Niewiele... Historia Józefa Cyppka jest poruszająca. To, co zrobił [...]