Dziś książka, która miała mnie powalić swoją grozą i wywołać salwy śmiechu. Powaliła jednak czymś zupełnie innym… „Kraina Chichów” mająca być mieszanką horroru i humoru okazała się nie mieszanką, lecz esencją… nudy. Nudny bohater będący nauczycielem angielskiego. Ni to znudzony, ni zdegustowany swoją pracą. Nudna bohaterka utrzymująca się z robienia pacynek oraz nudna historia, której [...]