„Umarli czasu nie liczą” Kim Harrison – recenzja

Jeżeli lubicie i tęsknicie za serialami lat dziewięćdziesiątych, takich jak „Sabrina” lub „Power Rangers”- naiwnymi produkcjami, które jednak dobrze się oglądało, to mam coś dla was. „Umarli czasu nie liczą” to właśnie taka naiwna opowiastka, która pomimo swoich durnotek dobrze się czyta. Naiwna historia nastolatki, która umarła, ale nadal chodzi po świecie i jej kompanów. [...]

„Królowie Dary” Ken Liu – recenzja

Dziś mam dla was epicką powieść przepełnioną duchem orientu. Wielowątkowa, z misternie ułożoną fabułą, z postaciami zapadającymi w pamięć. Posiadającą wszelkie walory pozwalające się w niej zakochać. Oczywiście muszę wspomnieć o tym, co widać już na pierwszy rzut oka – powieść jest wydana pięknie. Okładka jest śliczna. Prosta acz wyrażająca więcej niż tysiąc słów.  Lekki [...]

„Lewiatan z Babilonu” Hagar Yanai – recenzja

Ostatnio przeniosłam się do innego świata za sprawą powieści „Lewiatan z Babilonu. Okładka jak z czegoś w stylu kodu Leonarda lub Indiana Jones’a. Opis z typowej fantastyki, a wnętrze… Zaczynamy od mieszanki kryminału z thrillerem. Mamy tajemnicę, napaść, chorobę psychiczną, potencjalne lekarstwo na nią od genialnego naukowca, i… wredną ciotkę Ritę. Z „Lewiatanem…” nie wiązałam [...]

„Rewolucja Mrówek” Bernard Werber – recenzja i podsumowanie mrówczej trylogii

To już moje ostatnie spotkanie z mrówczym światem wykreowanym przez Bernarda Werbera. Jak mogliście przeczytać w „Dzień Mrówek” Bernard Werber byłam ciekawa czy trylogię dotknęła klątwa drugiego tomu, czy może jednak autor podźwignie się i da mi łomot w zakończeniu serii. Przez jedną trzecią książki byłam przekonana, że nawet, jeżeli nie będzie to łomot, to dostanę [...]

„Imperium Mrówek” Bernard Werber – recenzja

Lipiec zaczęłam pracowicie. Mimo zabójczego upału i niesprzyjających okoliczności pokonywałam kolejne przeszkody, aby przygotować ten wpis. Można by rzec, iż w pocie czoła harowałam niemal jak mrówka. Efektem tego jest recenzja książki pt. „Imperium mrówek”. Książka sama w sobie jest dość cienka jak na moje standardy, bo liczy tylko 260 stron. Okładka nie jest powalająca, [...]